Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2023

Armenia cz.6 - Alaverdi i ormiańska biesiada (2023)

Obraz
Po udanej eksploracji kopalni w Achtali, wpadam jeszcze na szybko do Alaverdi, gdzie czas stanął w miejscu niczym te wiszące wagoniki na kolejce linowej. Byłem tu już w 2022, kiedy dopiero co poluźniono restrykcje związane z pandemią i stukam się w głowę jak mogłem nie zwiedzić górnej części miasta? Pora poprawić ten błąd!  Najszybciej teleportujemy się na górę taksą za ok 1000 dram. Lecz, jeśli pora dnia na to pozwala zdecydowanie polecam żółtą marszrutkę ! Trzeba tylko trochę poczekać, aż pokład zapełni się pasażerami i jazda gwiazda 😀. Znalazłem kiedyś fajny teledysk z takim samym żółtym PAZikiem https://www.youtube.com/watch?v=rlbS8mjrk9E Można odpłynąć w klimatyczną nostalgię. 😌 A skoro już jesteśmy na górze, budynek dawnej kolejki linowej stanowi kapitalny punkt widokowy. Wagoniki wiszą tak od lat. Inaczej było podczas pobytu w Chiaturze (Gruzja 2019) w ostatniej chwili, jeszcze udało mi się załapać na przejażdżkę kolejką linową działającą bez przerwy od lat 50tych.  ...

Armenia cz.5 - Odwiedziny znajomych i kopalnia w Achtali (2023)

Obraz
Docieram do wylotówki Ashtarak, chcąc nie chcąc burza rozkręciła się na całego. Schronienie znajduje na gangu jakiegoś domu w trakcie remontu. Podchodzi do mnie prawdopodobnie właściciel ów przybytku, co to za menel mu siedzi na chacie. Tłumacze mu wiec, że tylko przeczekuje deszcz i jestem z Polski co znacznie uspokaja jegomościa i życzy mi powodzenia. Wykorzystuję lukę w nawałnicy i udaje się załapać stopa prosto pod Saramej. Jedziemy tak z półtorej godziny w rytmie ormiańskiego disco polo, późnym wieczorem jestem już w wiosce mojego znajomego. Mam wrażenie jak by wszystko działo się na autopilocie, niedługą chwilę później zatrzymuje się taksówkowa łada i pytam o Furmana zapomniałem już gdzie on dokładnie mieszka. To jedyny gość z takim imieniem w całej wiosce, więc wszyscy go znają. Taksiarz mówi teraz go nie ma, w tygodniu Furman pracuje na budowie w Erywaniu i zjeżdża tylko na weekend, ale może podwieźć mnie do jego brata Johna. Kurde, nawet nie chciał kasy, co za ludzie! I teraz ...